Książki

Los dumnego rodu

Jest niemałym zaskoczeniem, że tak bardzo przesycona klimatem południowych Włoch powieść mogła zostać napisana przez Francuza.

Autor „Słońca Scortów” Laurent Gaudé otrzymał w zeszłym roku za tę książkę nagrodę Goncourtów. Historia pięciu pokoleń rodu Scortów jest niepodzielnie związana z ubogim miasteczkiem Montepuccio na południu Włoch, które Scortowie kochają i darzą pogardą. Rodzina ta słusznie cieszy się w okolicy sławą bandytów i morderców, co jest niewątpliwą zasługą nestorów rodu.

Rodową klątwę, którą Scortowie uznają również za swoje przeznaczenie, kolejne pokolenia przekazują swoim potomkom, zaszczepiając im przy tym dumę z przynależności do tej właśnie familii. W poszukiwaniu lepszego życia rodzina Scortów ucieka za Ocean, ale szybko wraca na apuliańską ziemię, która jest dla nich prawdziwym domem. Gwałtowna historia dwudziestego stulecia obchodzi się dość łagodnie ze Scortami i z ich miasteczkiem. Scortowie zaś z powodzeniem wszczepiają poczucie rodowej dumy swoim wnukom.

Żar południowego słońca powoduje, że w „Słońcu Scortów” wszystkie uczucia stają się bardziej wyraziste – jak kochać, to do szaleństwa, jak się mścić, to bez litości. A wszystko tonie w morzu, oliwnych gajach i suchej, jałowej ziemi. Gaudé nie odkrywa nowych prawd o człowieku i, na szczęście, nie jest to jego celem. W tej historii o losach dumnego rodu raczej przypomina o rzeczach elementarnych – ale są to rzeczy, o których w ferworze spraw błahych często się zapomina.

Laurent Gaudé, Słońce Scortów, przełożył Jacek Giszczak, Wydawnictwo W.A.B. 2005, s. 296

 
Przeczytaj fragment książki

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Bez sutanny jesteś nikim. Tak się żyje w seminarium duchownym

Rozmowa z Robertem Samborskim, autorem książki „Sakrament obłudy”, o życiu wewnętrznym seminariów duchownych.

Joanna Podgórska
19.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną