Książki

Łowca nazistów

"Śmierć w Wiedniu” Daniela Silvy to powieść sensacyjna z cyklu, którego bohaterem jest agent Mosadu Gabriel Allon.

As izraelskiego wywiadu w przeszłości tropił i zabijał terrorystów palestyńskich odpowiedzialnych za masakrę w wiosce olimpijskiej w Monachium, gdzie zginęło kilkunastu izraelskich sportowców. W najnowszej powieści depcze po piętach nazistowskim zbrodniarzom odpowiedzialnym za Holocaust. Jeden z nich żyje spokojnie w Wiedniu i, jak odkrywa bohater powieści, jest głównym sponsorem ksenofobicznego faworyta wyścigu prezydenckiego w Austrii.

Minęły jednak czasy, gdy Izraelczycy mogli porywać nazistów do Jerozolimy; w przypadku Sturmbannführera Ericha Radka tym bardziej nie wchodzi to w grę, że ma on potężnych protektorów w CIA, pomagierów wśród hierarchii katolickiej i 2,5 mld dol. w szwajcarskim banku. Jak więc Allon sprawi, by sprawiedliwość dosięgła mężczyznę, w którym rozpoznał oprawcę swojej matki, więźniarki Auschwitz?

Daniel Silva, podobnie jak wielu autorów thrillerów, zaczynał karierę jako dziennikarz i korespondent na Bliskim Wschodzie. Widać, że naprawdę odwiedzał opisywane przez siebie miejsca, łącznie z siedzibą izraelskiego wywiadu. Wielu jego bohaterów ma autentyczne pierwowzory; ofiarą zamachu bombowego pada literacki odpowiednik Szymona Wiesenthala, pojawiają się postaci wzorowane na Jorgu Haiderze czy Arielu Szaronie.

Najciekawszym jednak atutem tego wciągającego thrillera jest ukazanie współczesnego świata z perspektywy słynących z bezwzględności izraelskich służb specjalnych. Przed podjęciem kluczowej decyzji powieściowy premier powiada: „W jednej z francuskich gazet ukazał się felieton, w którym oskarżano mnie o rozdrapywanie strupów antysemityzmu i Holocaustu, kiedy tylko pomaga mi to w osiągnięciu celów politycznych. Może nadszedł czas, by przypomnieć światu, dlaczego mieszkamy na tym paśmie ziemi, otoczeni morzem wrogów, walcząc o przetrwanie”. Powieść Silvy robi to nie gorzej niż setka artykułów prasowych.

Daniel Silva, Śmierć w Wiedniu, przeł. Jędrzej Burakiewicz, wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2005, s. 342

Polityka 43.2005 (2527) z dnia 29.10.2005; Kultura; s. 64
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Mama transpłciowego dziecka: Mój syn czuje, że w Polsce jest nikim

Nie czarujmy się, że Polki i Polacy na pstryknięcie palcami zrozumieją, co to znaczy transpłciowość. Ale Pawłowicz i Kaczyński paradoksalnie przyczyniają się do edukacji społeczeństwa – mówi Ewelina Słowińska, mama Saszy, aktywistka fundacji Trans-Fuzja.

Mateusz Witczak
12.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną