Książki

W środku lata

Recenzja książki: Viveca Sten, „Na spokojnych wodach”

Czarna Owca / materiały prasowe
Bardzo obiecujący debiut, pisała prasa, witając nowe nazwisko w imponującej stawce szwedzkich autorów kryminałów.

Bardzo obiecujący debiut, pisała prasa, witając nowe nazwisko w imponującej stawce szwedzkich autorów kryminałów. Nie były to pochwały na wyrost. Viveca Sten nie zamierza długo trzymać czytelnika w niepewności: już na pierwszej stronie mamy trupa, a później będą jeszcze dwa. Magazynier, krupierka i stolarz. Co ich łączyło? Śledztwo prowadzi inspektor Thomas Andreasson, który dołącza do zbioru typowych książkowych policjantów. Jak to zwykle oni, jest rozwiedzionym mężczyzną po przejściach. Mimo że w sile wieku, nie chce niczego zmieniać w swym życiu. Bohaterowie Sten z reguły są singlami, także ofiary, co nie ułatwia śledztwa. Trudno bowiem odtworzyć szczegóły ich życia, które w istocie mało kogo obchodziło. Opisując mieszkanie jednej z bohaterek, autorka zauważa: „Typowe jednoosobowe gospodarstwo w Sztokholmie – stolicy, w której ponad sześćdziesiąt procent mieszkańców żyje samotnie, ponieważ nie ma rodziny”.

Viveca Sten, Na spokojnych wodach, przeł. Paulina Jankowska, Wyd. Czarna Owca, s. 382

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Czytaj także

Świat

Miliard ludzi na świecie głoduje. Dlaczego? Bo jest okradanych przez nas – silniejszych i bogatszych

Rozmowa z Martínem Caparrósem, argentyńskim pisarzem, autorem zbioru reportaży „Głód”, o tym, dlaczego prawie miliard ludzi nie ma co jeść – mimo że żywności mamy aż za dużo.

Paulina Wilk
29.03.2016