Książki

W środku lata

Recenzja książki: Viveca Sten, „Na spokojnych wodach”

Czarna Owca / materiały prasowe
Bardzo obiecujący debiut, pisała prasa, witając nowe nazwisko w imponującej stawce szwedzkich autorów kryminałów.

Bardzo obiecujący debiut, pisała prasa, witając nowe nazwisko w imponującej stawce szwedzkich autorów kryminałów. Nie były to pochwały na wyrost. Viveca Sten nie zamierza długo trzymać czytelnika w niepewności: już na pierwszej stronie mamy trupa, a później będą jeszcze dwa. Magazynier, krupierka i stolarz. Co ich łączyło? Śledztwo prowadzi inspektor Thomas Andreasson, który dołącza do zbioru typowych książkowych policjantów. Jak to zwykle oni, jest rozwiedzionym mężczyzną po przejściach. Mimo że w sile wieku, nie chce niczego zmieniać w swym życiu. Bohaterowie Sten z reguły są singlami, także ofiary, co nie ułatwia śledztwa. Trudno bowiem odtworzyć szczegóły ich życia, które w istocie mało kogo obchodziło. Opisując mieszkanie jednej z bohaterek, autorka zauważa: „Typowe jednoosobowe gospodarstwo w Sztokholmie – stolicy, w której ponad sześćdziesiąt procent mieszkańców żyje samotnie, ponieważ nie ma rodziny”.

Viveca Sten, Na spokojnych wodach, przeł. Paulina Jankowska, Wyd. Czarna Owca, s. 382

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 31.2016 (3070) z dnia 26.07.2016; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "W środku lata"

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019