Książki

Morderstwo na plaży

Recenzja książki: Cilla&Rolf Borjlind, „Przypływ”

materiały prasowe
Jak każdy porządny szwedzki kryminał „Przypływ” jest jednocześnie powieścią realistyczną.

Końcówka lata 1987. W księżycową noc na plaży zostaje zamordowana ciężarna kobieta. Sprawcy działali w wyjątkowo brutalny sposób, wykorzystując wymieniony w tytule przypływ. (Czy wszyscy wiedzą, co to jest przypływ syzygijny?). Dochodzenie nie przyniosło rezultatów: nie schwytano morderców, nie zdołano nawet określić tożsamości ofiary. Zbrodnia doskonała, przynajmniej do czasu. Dwadzieścia parę lat później nastąpi bowiem ciąg dalszy. Autorzy mają doskonały pomysł, obsadzając w roli głównej nie profesjonalistów, lecz studentkę trzeciego roku Wyższej Szkoły Policyjnej. Opiekun grupy zachęca podopiecznych, by w wakacje zajęli się, bez zobowiązań, którymś z niedokończonych śledztw z przeszłości. Olivii proponuje sprawę tajemniczego morderstwa na plaży – nieprzypadkowo właśnie tę, ponieważ jednym z policjantów uczestniczących w dochodzeniu był jej nieżyjący ojciec.

Cilla&Rolf Borjlind, Przypływ, przeł. Inga Sawicka, Wyd. Czarna Owca, s. 440

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 32.2016 (3071) z dnia 02.08.2016; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Morderstwo na plaży"

Czytaj także

Społeczeństwo

Dzisiejsza bieda jest inna. Pieniądze jej nie przegonią

Według GUS bieda jest w Polsce marginesem: w skrajnym ubóstwie żyje nieco ponad 4 proc. Polaków i tylko 6,5 proc. rodzin wielodzietnych. 500 plus poprawiło statystyki finansowe, ale ci naprawdę najubożsi bardziej niż pieniędzy potrzebują ludzkiej pomocy.

Juliusz Ćwieluch
26.03.2019