Książki

Podejrzany policjant

Recenzja książki: Christoffer Carlsson, „Niewidzialny człowiek z Salem”

materiały prasowe
Niewidzialny człowiek z Salem”, który jest długim monologiem wewnętrznym Junkera, to lektura nie tylko wakacyjna i nie tylko dla amatorów kryminałów.

Pora roku jest ważna. Skandynawscy autorzy zwracają na to szczególną uwagę. W „Niewidzialnym człowieku z Salem” (uznanym za najlepszy szwedzki kryminał 2013 r.) mamy koniec lata. Już inne światło, nastroje bardziej nostalgiczne. Główny bohater powieści Leo Junker pewnie będzie brał jeszcze więcej prochów. Jest trzydziestoparoletnim policjantem w stanie zawieszenia. Wprawdzie to nie tylko jego wina, że pewna akcja się nie powiodła, ale trzeba było znaleźć kozła ofiarnego. Nie jest na służbie, lecz kiedy w schronisku znajdującym się w kamienicy, w której mieszka, zamordowana zostanie anonimowa ćpunka, natychmiast podąża na miejsce zbrodni. Dokonuje nawet wstępnych czynności śledczych, zanim zostanie przepędzony przez byłych kolegów. Dla nich jest jedynie świadkiem zdarzenia, ale już wkrótce stanie się głównym podejrzanym.

Christoffer Carlsson, Niewidzialny człowiek z Salem, przeł. Elżbieta Frątczak-Nowotny, Wyd. Czarna Owca, s. 359

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 34.2016 (3073) z dnia 16.08.2016; Afisz. Premiery; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Podejrzany policjant"

Czytaj także

Ja My Oni

Ula: Zaczęło się od typowego lesbijskiego zauroczenia

Przyjechałam do Łodzi z małej wioski w 1983 r. Do liceum. Moją trzecią fascynacją była koleżanka z bursy. W bursie to nie mogło się rozwinąć (nocą panie robiły nam naloty, z zaglądaniem pod kołdry).

Edyta Gietka
18.08.2020