Recenzja książki: Agneta Pleijel, „Wróżba. Wspomnienia dziewczynki”

Wstyd być dziewczynką
W równoczesności perspektyw, opisanej prosto i emocjonalnie tkwi siła książki.
materiały prasowe

Podobnie jak wcześniejsze powieści Agnety Pleijel, „Wróżba. Wspomnienia dziewczynki” sytuuje się gdzieś między pamiętnikiem, autobiograficznym esejem i powieścią. Można ją potraktować jako próbę przepracowania relacji z matką i ojcem, bo każde z nich próbowało wciągnąć bohaterkę w rozgrywający się między nimi konflikt. Można w niej widzieć też krytykę obyczajowości lat 40. i 50., kiedy pierwsza miesiączka, masturbacja i pierwszy seks należą do tych samych wstydliwych i niemoralnych czynności. W prozie Pleijel dużo fizjologii: „Mężczyźni brzydzą się kobiecym ciałem. Mężczyźni uważają, że wydzieliny i krew z kobiecego ciała są gorszące, ale są do nich zmuszeni przez popęd płciowy”. Dlatego nastolatka porządkuje świat za pomocą kategorii płci – racjonalni mężczyźni pracują na uniwersytecie, a emocjonalnie niezrównoważone kobiety zajmują się domem. Jej poszukiwania racjonalnego klucza we wspomnieniach z dzieciństwa kończą się zawodem. Czas i doświadczenie nie zmieniają wspomnień i ocen sformułowanych przez dziecko. Stąd bezradne szukanie słów przez narratorkę i nieufność wobec przeszłości. „Jakiś mądry człowiek powiedział, że składamy się wyłącznie z fikcji, którą tworzymy na swój temat” – mówi Neta. I ta fikcja zaczyna się wraz z próbą opowiedzenia historii o niej – o sobie. W tej równoczesności perspektyw, opisanej prosto i emocjonalnie tkwi siła książki.

Agneta Pleijel, Wróżba. Wspomnienia dziewczynki, przeł. Justyna Czechowska, Karakter, Kraków 2016, s. 256

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną