Książki

Zabawa na kredyt

Recenzja książki: Aleksandra Lipczak, „Ludzie z placu Słońca”

materiały prasowe
Autor pokazuje hiszpański fenomen lat 90., czyli miasta widma, bez dojazdu i infrastruktury, i w rezultacie bez ludzi.

Aleksandra Lipczak jest stypendystką Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. Kapituła nagrodziła ją m.in. za reportaże z Hiszpanii, do której pojechała w 2008 r. i gdzie – jak sama pisze – na jej oczach rozpadła się opowieść sukcesu, a w jej miejsce pojawiła się inna, dużo ciekawsza: o nierozwiązanych konfliktach i duchach przeszłości. I taką Hiszpanię pokazuje w swojej debiutanckiej książce „Ludzie z placu Słońca”. Czytamy o czasach prosperity, boomie budowlanym i bogaceniu się społeczeństwa, które tak mocno odczuło dyktaturę generała Franco, że po jego śmierci (1975 r.) chciało jak najszybciej zapomnieć, dogonić Europę i nadrobić stracony czas. Jest więc o zapominaniu na siłę, niewyjaśnionych śmierciach i szukaniu ciał ludzi zaginionych blisko pół wieku temu. I o ekspresowej transformacji obyczajowej, jaką Hiszpania przeszła w ostatnich latach.

Aleksandra Lipczak, Ludzie z placu Słońca, Wydawnictwo Dowody na Istnienie, Warszawa 2017, s. 256

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 26.2017 (3116) z dnia 27.06.2017; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Zabawa na kredyt"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Młodzi: monogamia to tylko jedna z opcji

Amelia chętnie słucha, gdy jej chłopak opowiada, jak mu się udała randka z drugą dziewczyną. Dla coraz większej liczby młodych monogamia przestaje być normą. Staje się tylko jedną z opcji.

Norbert Frątczak
11.10.2021