Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Cerber Ameryka

Recenzja książki: Colson Whitehead, „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki”

materiały prasowe
Wymowa tej powieści jest niezwykle gorzka.

Termin „kolej podziemna” przenośnie opisywał szlak bezpiecznych kryjówek i kontaktów dla niewolników uciekających z amerykańskiego Południa na Północ, aż do Kanady. Ale w nagrodzonej Pulitzerem i National Book Award powieści Whiteheada podziemna kolej naprawdę przewozi nastoletnią Corę, uciekinierkę z plantacji w Georgii. Częściowo nieczynna, zasypana, ukryta pod domami, nie wiadomo przez kogo zbudowana, pozwala Corze uciec do kolejnego stanu. Powieść Whitehaeda opowiada o niewolnictwie rzeczywiście nowymi środkami, łącząc fakty i fantazję, wyostrzając obraz – przypomina grę, która polega na tym, że bohaterka musi przetrwać w kolejnym stanie, a każdy ma swoją specyfikę. Opis plantacji w Georgii jest najbardziej realistyczny, ale już Karolina Południowa jest fantazją o krainie eugeniki: Cora jest wolna, może się uczyć i pracować, ale biali namawiają ją na sterylizację, po co czarni mają rodzić dzieci? Świetny jest obraz żywego muzeum niewolnictwa, w którym pracuje Cora i zza szyby patrzy na białych wzrokiem, który sprawia, że zaczynają czuć się źle. Karolina Północna to z kolei miejsce bez czarnych – wszyscy zostali powieszeni w Alei Wolności. W Indianie czarni sami gospodarują na farmach, ale do czasu – wszędzie wchodzą oprawcy, bo wolność byłych niewolników nie jest w ich interesie. Bohaterka nie przestaje uciekać i się buntować, chociaż wszędzie dopada ją Ameryka, która jest jak cerber. Wymowa tej powieści jest niezwykle gorzka: owszem, kiedyś ten system runie, ale biali im nie pomogą, byli niewolnicy muszą zadbać o siebie sami. A ludzkość – podobnie jak Ameryka – będzie usprawiedliwiać „boskim przeznaczeniem” władzę jednych nad drugimi.

Colson Whitehead, Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki, przeł. Rafał Lisowski, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2017, s. 382

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 26.2017 (3116) z dnia 27.06.2017; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Cerber Ameryka"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną