Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Książki

Patriarchalny klincz

Recenzja książki: Agneta Pleijel, „Zapach mężczyzny”

materiały prasowe
Więcej tak świetnie napisanych (i przełożonych) manifestów.

Po niedawno wydanej „Wróżbie. Wspomnienia dziewczynki” polski czytelnik dostaje kolejną część autobiograficznego cyklu Agnety Pleijel. I znowu jest bardzo dobrze. „Mój ojciec mnie pożąda” i dalej: „Tak mi się wtedy wydawało. (…) Pierwszy zarzut wobec tamtego wspomnienia: że sobie to wymyśliłam” – zaczyna szwedzka pisarka w „Zapachu mężczyzny” swój literacki pochód przez świat nieostrych granic, gdzie wrażenia i wspomnienia wchodzą w miejsce zdań twierdzących. Nie zmieścił się tutaj męski obiektywizm, jest za to pisana przez kobietę opowieść o doświadczeniu bycia w świecie wrogim, agresywnym i niezmiennie patriarchalnym. W tej rzeczywistości bohaterka chwyta się literatury, czyta Tołstoja, George’a Bernarda Shawa, Edith Södergran, a kiedy nie ma już siły, wychodzi i czasem tylko żałuje, że nie została w łóżku z Eliotem. Zaczyna pisać, a wraz z pisaniem powoli obrasta w podmiotowość. Bo „Zapach mężczyzny” to też opowieść o odzyskiwaniu jej przez kobietę, o feministycznym objawieniu i konieczności wyrwania się z trójkąta, jaki tworzy z matką i ojcem. To również lata 60. z całym ich ciężarem przemian, z Wietnamem, popularnością lewicowych postulatów i raczkującym feminizmem. Obecni w tym świecie mężczyźni są odbiciem tego myślowego fermentu. Ale tytułowy zapach mężczyzny byłby też wszystkim tym, co nie pozwala zabierać kobietom głosu i podporządkowuje sobie kobiece pragnienie. W tym patriarchalnym klinczu Pleijel podsuwa jednak ważny element kobiecej tożsamości: ciało. To w nim narratorka odnajduje życie. I czyta u Edith Södergran: „Jestem częścią nieskończoności. Jestem częścią wielkiej siły wszechświata”, i traktuje jako swój manifest przyszłości. Więcej tak świetnie napisanych (i przełożonych) manifestów.

Agneta Pleijel, Zapach mężczyzny, przeł. Justyna Czechowska, Karakter, Kraków 2017, s. 304

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 46.2017 (3136) z dnia 14.11.2017; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Patriarchalny klincz"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Spacerek pod lufą. Jak zwykli Polacy polują na myśliwych

Czy sprzeciw zwykłych obywateli może położyć kres polowaniom na zwierzęta? Sezon łowiecki właśnie się rozkręca.

Przemysław Ziemacki
03.10.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną