Recenzja książki: Łukasz Orbitowski, „Exodus”

Wina i kara
Autor nie musi już sięgać do zjawisk nadprzyrodzonych, żeby wywołać grozę.
materiały prasowe

Tytuł brzmi biblijnie i rzeczywiście nowa powieść jest chyba najbardziej biblijną książką Orbitowskiego, opowiada przede wszystkim o winie i karze. „Exodus” ma wielki rozmach – sięga od Berlina po Grecję, przez obóz przesiedleńców w Alpach i Lublanę. Bohater jest uciekinierem, na początku nie wiemy, dlaczego ucieka ani kim naprawdę jest. Powoli odkrywa się przed nami jego warszawska historia sprzed ucieczki. Orbitowski potrafi tak prowadzić fabułę, żeby nie było jasne, kto jest ofiarą, a kto oprawcą. Przechodzimy przez kolejne miejsca, kolejne kręgi piekielne. „Miała tak mało, a to, co miała, zostało jej odjęte” – to dotyczy wielu bohaterów tej książki, poranionych, krzywdzących i krzywdzonych. Pierwszym przystankiem ucieczki bohatera jest Berlin, gdzie poznaje kobietę, która donosiła dla Stasi i przez którą ginęli ludzie. To ona mówi mu o złu i winie: „Złe rzeczy, które wyrządzamy, zawsze zaczynają się niewinnie, a od konsekwencji nigdy nie zdołasz uciec. Zło jest potężniejsze (…) i nie ma takiego dobra, które posłużyłoby za zadośćuczynienie”. Siłą powieści Orbitowskiego jest to, że stawia czytelnika bardzo blisko bohatera, w jego codziennym życiu, w którym zło i dobro nie są wyraźnie rozgraniczone. A jednocześnie ten zwyczajny warszawski świat, podzielony na dom i pracę (dziecko i kochankę), i ten drugi – świat nędzy, uchodźców i rozbitków – są w tej opowieści pokazane razem. Orbitowski nie musi już sięgać do zjawisk nadprzyrodzonych, żeby wywołać grozę. Stwarza ją zło świata, a jedyną pociechą pozostaje to, że zło – tutaj – nie pozostaje bez kary.

Łukasz Orbitowski, Exodus, Wydawnictwo SQN, Kraków 2017, s. 454

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną