Książki

Śmierć śmierci

Recenzja książki: Don DeLillo, „Zero K”

materiały prasowe
Autor w swej mistrzowskiej, poetyckiej i głęboko humanistycznej powieści nie ma zbyt wielu złudzeń odnośnie do świata.

„Jest, ale nie istnieje” – oto formuła klucz do najnowszej powieści Dona DeLillo. Jeffrey, narrator i główny bohater, towarzyszy procesowi hibernacji chorej partnerki swojego ojca Rossa. Czym jest: zamaskowaną eutanazją czy rzeczywiście krokiem ku nieśmiertelności? Czy nieśmiertelność nie oznaczałaby bycia bez istnienia? I co z umysłem w stanie „Zero K”, czy też byłby siebie świadomy w „wyłączonym” ciele? DeLillo w swej najlepszej pisarskiej formie podejmuje kwestie będące dotychczas domeną science fiction, publicystyki i filozofii. Pokonanie śmierci jako najważniejsze zadanie człowieka proklamował na przełomie XIX i XX w. rosyjski wizjoner Nikołaj Fiodorow, jego wizja wciąż zasila fantazje o możliwości ucieczki przed śmiercią, dziś coraz silniej podsycane przez transhumanistów.

DeLillo nie zapuszcza się jednak – jak uczynił to w „Możliwości wyspy” Michel Houellebecq – w wyobrażanie świata „po triumfie nad śmiercią”. Interesuje go świat, w którym fantazja nieśmiertelności nasila się jako symptom rosnącego przekonania o przygodności i niepewności życia w świecie, w którym wszystko co stałe coraz szybciej rozpływa się w powietrzu, a przyszłość nie istnieje. Nawet miłość, jako źródło sensu, zamienia się w pragnienie posiadania obiektu miłości na zawsze. Bo przecież każdy, jak mówi jeden z bohaterów, chciałby mieć koniec świata dla siebie. Tyle tylko, że warunkiem spełnienia nie jest nieskończoność bycia i posiadania, lecz maksymalna intensywność istnienia. Don DeLillo w swej mistrzowskiej, poetyckiej i głęboko humanistycznej powieści nie ma zbyt wielu złudzeń odnośnie do świata, w którym żyjemy, ciągle jednak wierzy w człowieka i kryjące się w każdym dziecko zdolne do zachwytu nad chwilą wartą więcej niż abstrakcyjna wieczność.

Don DeLillo, Zero K, przekł. Michał Kłobukowski, Noir sur Blanc, Warszawa 2017, s. 246

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 48.2017 (3138) z dnia 28.11.2017; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Śmierć śmierci"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną