Recenzja książki: Dorota Hartwich, „Gattora. Życie Leonor Fini”

Jej postać
Interesująca lekturą dla tych, którzy śledzą losy XX-wiecznych artystów i nieszablonowych kobiet.
materiały prasowe

Leonor Fini, jedna z najgłośniejszych artystek ruchu surrealistycznego, w Polsce znana jest szczególnie ze względu na związek z Konstantym Jeleńskim. Przygotowana przez Dorotę Hartwich biografia przybliża całe życie tej niezwykłej kobiety: malarki, która obracała się w najgłośniejszych kręgach artystycznych swoich czasów, uczestniczki przemian obyczajowych, a także ówczesnych tragedii (a żyła niemal cały wiek). Przede wszystkim jednak Fini fascynuje sama w sobie: wyemancypowana, odważna, prowokacyjna, namiętna, a w kwestii sztuki – na dobre i złe wierna sobie. Nie było jej łatwo – emancypacja artystyczna szła może w parze z wyzwoleniem seksualnym, ale już niekoniecznie z równością płci, Fini i jej koleżanki surrealistki walczyły więc o to, by być postrzegane jako artystki, a nie tylko muzy.

Nie było jej też łatwo dlatego, że w czasach dominacji awangardy wybrała malarstwo figuratywne. Miała pociąg do homoseksualistów i żyła w wolnych związkach, z których najmocniejszy okazał się trójkąt, właśnie z Jeleńskim i Stanislao Leprim. Jej losy to uosobienie mitu bohemy i głębokiej wiary w to, że przekraczanie granic w życiu i sztuce zmieni w końcu świat. Lektura „Gattory” pozostawia jednak pewien niedosyt. Czy to niedomiar materiałów, czy to sama Fini, która miała ambicję, by istnieć jedynie jako postać? Hartwich próbuje ponadto nadrabiać te luki własną wyobraźnią, nieco beletryzuje opowieść. I choć w przypadku biografii metafora nie zastąpi konkretu, „Gattora” będzie interesującą lekturą dla tych, którzy śledzą losy XX-wiecznych artystów i nieszablonowych kobiet.

Dorota Hartwich, Gattora. Życie Leonor Fini, Wydawnicwo Iskry, Warszawa 2018, s. 448

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną