Książki

Malarz i modelka

◊ ◊ ◊ ◊

Artysta telepie się przez pół Europy (a w XVI w. nie było to zajęcie przyjemne), by namalować wizerunki księżnej na zlecenie swego protektora Filipa diuka Burgundii, który myśli o taktycznym ożenku z odległą arystokratką, a przy okazji pragnie wybadać, czy 32-letnia już panna jest cnotliwa, czy też nie.

Owa podróż rzeczywiście się odbyła, portrety powstały, choć nie zachowały się do dzisiejszych czasów. Cała reszta to już efekt wyobraźni autora. Trzeba przyznać, że wybujałej, jako że w ostatniej scenie wysyła nawet królewską córę do łóżka z nadwornym malarzem. Książka jest dość zgrabnie skrojonym czytadłem z historią malarstwa w tle i wymieszanymi w umiarkowanych proporcjach ingrediencjami: trochę tu seksu, dworskich flirtów i intryg, ówczesnej obyczajowości, rozważań o życiu i sztuce.

Czyta się to bez przykrości, choć można sobie wyobrazić, że mistrz Jan, którego sylwetkę autor skreślił z niemałą fantazją, zapewne przewraca się w grobie.       

Jean-Daniel Baltassat, Nadworny malarz, przekład Anna Głowacka, wyd. Muza SA, Warszawa 2006, s. 235

Reklama

Czytaj także

Nauka

Zaszczepieni też chorują. Dlaczego trzecia dawka jest niezbędna?

Coraz więcej osób wątpi w szczepionki przeciwko covid, skoro nawet po trzech dawkach przytrafia im się zakażenie. Czy zatem decyzję o szczepieniu przypominającym lepiej odłożyć do czasu, aż pojawią się skuteczniejsze preparaty?

Paweł Walewski
04.12.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną