Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Radwan bosko nieboski

Recenzja książki: Jerzy Illg, „. Stanisław Radwan w rozmowie z Jerzym Illgiem”Jerzy Illg

materiały prasowe
Rozmowa bardzo inteligencka, krakowska, polska, europejska, pyszna jak sernik wiedeński pod wódeczkę.

Dorota Segda nie wierzyła, że komukolwiek może się udać namówić jej męża Stanisława Radwana na opowieść o nim samym. Udało się Jerzemu Illgowi. Rozmowa rzeka ma formułę pogawędki przyjaciół: o rodzicach i rodzinnym Makowie Podhalańskim, latach nauki w krakowskiej Wyższej Szkole Muzycznej, wędrówkach po świecie, teatrze. Nieco ryzykowną, bo takie pogaduchy nie zawsze sprawdzają się w druku. Tym razem wyszło na piątkę. Radwan to człowiek orkiestra. Żyje muzyką, literaturą, sztuką, podróżami po świecie. Ma w życiu szczęście, bo dzięki swym talentom i pasjom poznał wybitnych ludzi kultury polskiej i światowej, pracował z naszymi wielkimi od teatru: Swinarskim, Hübnerem, Jarockim, Grzegorzewskim; sam był dyrektorem krakowskiego Starego Teatru i reżyserował. Zaprzyjaźniony z Piwnicą pod Baranami, a zarazem, jak to w Krakowie, z klerem. Nie tym ze Smarzowskiego. Na swojej drodze spotkał kardynałów Sapiehę i Wojtyłę, a także ludzi „Tygodnika Powszechnego”. O tym wszystkim Radwan opowiada, sypiąc anegdotami. Zza nich zaś wyłania się kawał historii Polski, nie tylko artystycznej, ale też politycznej, opowiedzianej osobiście i przejmująco. Rozmowa bardzo inteligencka, krakowska, polska, europejska, pyszna jak sernik wiedeński pod wódeczkę.

„Zagram ci to kiedyś”. Stanisław Radwan w rozmowie z Jerzym Illgiem, Znak, Kraków 2018, s. 544

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 42.2018 (3182) z dnia 16.10.2018; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Radwan bosko nieboski"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną