Książki

Historia z beczki

Recenzja książki: Leszek Libera, „Utopek”

materiały prasowe
To, co ciekawe w opowieści Libery, to połączenie okrucieństwa konkretnego czasu z fantastyczną groteską, która pokazuje, jak bardzo historia przypomina okrutną baśń.

Utopek to lokalna wersja utopca, wodnego demona, który wedle śląskich podań i legend powstawał ze zwłok topielca i przybierał postać człowieka. Ten Utopek, Buks Molenda, dziecko jeszcze, mieszka w beczce po kapuście w piwnicy, gdzieś na Górnym Śląsku i opowiada tużpowojenną historię tych ziem. Leszek Libera napisał tę historię po niemiecku, ukazała się w 2011 r., a teraz brawurowo przełożyła ją Sława Lisiecka, tłumaczka m.in. książek Bernharda. Utopka cieszy wszystko, co polskie: „Najpotężniejszymi królami Polski byli Piastowie. Wie to każda beczka”, ale i tak zbiera cięgi za Niemców, nauczyciel nazywa go „germańską poczwarą” (na szczęście nosi pod ubraniem niemieckie gazety, więc nie czuje razów). Istotą jego życia jest snucie historii. A są to opowieści w wielu momentach gargantuiczne, fizjologiczne, on sam przypomina wielu literackich odmieńców, takich jak Oskara z „Blaszanego bębenka”. Utopek snuje opowieści, ale i wpływa na bieg wydarzeń: „Historia musiała wpaść na jakiś pomysł, a ja jej w tym pomogłem”. Czasem w historii zaczyna się kotłować, kiedy odbywają się obławy na AK albo gdy zaczynają się wypędzenia Niemców. Wizja Utopka to marsz rozmaitych zaraz i chorób, historia to wręcz historia świerzbu, począwszy od IV w. p.n.e., kiedy na Śląsk przywlekli go Bałtowie, Litwini i Łotysze, aż po Rosjan z 1945 r., którzy zafundowali równocześnie pokój i świerzb. To, co ciekawe w opowieści Libery, to połączenie okrucieństwa konkretnego czasu z fantastyczną groteską, która pokazuje, jak bardzo historia przypomina okrutną baśń.

Leszek Libera, Utopek, przeł. Sława Lisiecka, Wydawnictwo OD DO, Łódź 2019, s. 260

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 8.2019 (3199) z dnia 19.02.2019; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Historia z beczki"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Zapomniana historia Mietka Kosza

Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” z brawurową rolą Dawida Ogrodnika przypomina wielką postać tytułowego niewidomego pianisty. To powód, by raz jeszcze zastanowić się nad wciąż nośnym mitem artysty straceńca.

Mirosław Pęczak
19.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną