Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Fragment książki "Popisuchy"

  
(na mel. „Nie przenoście nam stolicy do Krakowa” – muz. Andrzej Sikorowski)
  

Śpiewając w 1993 roku „Nie przenoście nam stolicy do Krakowa”, Andrzej Sikorowski i Grzegorz Turnau wywołali nie lada poruszenie. Piosenkowe odpowiedzi na ten postulat powstawały jeszcze przez kilka lat w różnych stronach kraju. Na własne uszy słyszałem: warszawską, katowicką i ciechanowską. Ja, zachęcony przez Krzysztofa Daukszewicza (autora „Więc przenieście tę stolicę do Olsztyna”) napisałem wersję bieszczadzką.
  

Warszawiacy śpiewają o Wiśle,
Ci z Olsztyna śpiewają o Łynie,
Ci z Katowic o ciężkim przemyśle,
A ja śpiewam o mojej Solinie.
Tutaj wszystko ładniejsze i lepsze
W porównaniu na przykład z Krakowem:
Czysta woda i czyste powietrze,
Choć pod Jasłem są pola naftowe.
Wielkie nieba, co za wrzawa,
Chcą przenosić, ale gdzie?
Olsztyn, Kraków czy Warszawa?
A ja jednak myślę, że:

Jeśli chcecie gdzieś przenosić, to w Bieszczady,
Bo to idealne miejsce dla stolicy,
Komuniści z ludowcami mogą wchodzić tu w układy,
W razie czego mają blisko do granicy.
Tu najlepszy, najżyczliwszy żyje naród
I nieprawda, że tu bieda, głód i nędza,
Na mieszkańca tu przypada: czarnej ziemi sześć hektarów,
Tona drewna, niedźwiedź i dwie trzecie księdza.

Spoglądają krakowscy poeci
Na poetów warszawskich z wysoka,
Lecz przypomnę panowie, że przecież
Już przed wami był Grzegorz z Sanoka.
Po tych ścieżkach pan Szwejk spacerował,
Był Jagiełło z małżonką i świtą,
Przebywała tu Bona – królowa –
Oraz Gierek z Josipem Broz Tito.
Wiatr się tłucze po Tarnicy
Otulonej płaszczem gwiazd...
Ale wróćmy do stolicy
I powtórzmy jeszcze raz:

Jeśli przenieść, to w Bieszczady, bo panowie
Każdy z was odnajdzie tutaj coś swojskiego:
Jak przed laty w gęstym lesie stoją dacze w Arłamowie,
A w Jabłonkach stoi pomnik Świerczewskiego.
Tu najlepszy, najżyczliwszy żyje naród,
I nieprawda, że tu bieda, głód i nędza,
Na mieszkańca tu przypada: czarnej ziemi sześć hektarów,
Tona drewna, niedźwiedź i dwie trzecie księdza.
Jeśli przenieść tę stolicę, to w Bieszczady,
Gdzie po połoninach diabeł owce gna...
Prosi o to, na Mazowszu zamieszkałe przez przypadek,
Dziecko Bieszczad – podpisany Artur A.
  

Reklama

Czytaj także

Rynek

Mieszkania: ani kupić, ani wynająć. Prawdziwy dramat, fałszywe recepty władzy

Załamanie na rynku nieruchomości to społeczny dramat. Idealny temat na kampanię wyborczą. Po klęsce Mieszkania Plus rząd obiecuje tańsze kredyty, zapowiada walkę z patodeweloperami i zagranicznymi funduszami, które wykupują całe bloki. I diagnozy są tu fałszywe, i recepty.

Cezary Kowanda
04.02.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną