Fragment książki "Styl zakopiański i zakopiańszczyzna"

  

Badanie stylu zakopiańskiego utrudnia otaczająca go warstwa mitów i wyobrażeń kształtujących sądy obiegowe i obficie przenikających również do opracowań naukowych. Powstały one w dwojaki sposób. Stanisław Witkiewicz świadomie stworzył mit Tatr jako miejsca niezwykłych, wzniosłych doznań, zamieszkanego przez heroiczny, błyskotliwy lud – Górali Podhalańskich. Zainteresowanie Zakopanem i Tatrami powstawało już od pewnego czasu, lecz dopiero Witkiewicz nadał im znaczenie, jakiego nie ma żaden europejski kurort ani żadne inne góry. Pisarz i malarz wykreował mit tatrzański, któremu nadawał rangę patriotycznego czynu. Styl zakopiański był materialną, dotykalną jego częścią. Jednocześnie, jak zakładał twórca, stał się osiągnięciem sztuki.

Słowa Witkiewicza: „Legenda to skarb i siła, często potężniejsza niż historia, niż rzeczywistość” [Cyt. za: Stanisław Witkiewicz o sztuce, krytyce artystycznej, stylu zakopiańskim, wybitnych twórcach, sprawach narodowych i społecznych, wybór i wstęp W. Nowakowska, Wrocław 1972, s. 147 (wyjątek z listu do siostry).]  można traktować jako swego rodzaju przesłanie zawierające także ostrzeżenie przed być może nieobliczalną mocą tej siły. Treści mitów nie są jawne i oczywiste, bo taka jest ich natura. Witkiewicz używał przenośni, przypowieści, opisów, posługiwał się metodami właściwymi pracy literackiej, nie tworzył traktatów estetycznych. Ten metaforyczny język Witkiewicza, odczytywany dosłownie przez najgorętszych wielbicieli, spowodował liczne nieporozumienia.

Witkiewicz nie opracował również wzornika stylu zakopiańskiego. Wielbiciele Witkiewicza stworzyli „przepisy” dotyczące stylu zakopiańskiego, lecz uproszczone i zubożone o mityczne i filozoficzne treści. Uzupełniły je w najlepszej wierze czynione komentarze nadające stylowi zakopiańskiemu rangę sztuki narodowej, zakotwiczonej w pradawnej sztuce Polaków. To była jedna droga powstawania warstwy, którą dałoby się określić jako „mity wokół mitu”. Niezrozumianego.

Wyrażane w publikacjach towarzyszących stylowi zakopiańskiemu we wczesnym okresie powierzchowne sądy bezkrytycznie powtórzone zostały w literaturze naukowej. Zaznaczyły się w niej zarówno zmiany poglądów i mód w świecie naukowym, jak i trudności badawcze, jakie nastręcza dzieło Witkiewicza, artysty, którego wykształcenie i program zawodowy były skierowane na malarstwo. Dlatego zawodzą próby badania stylu zakopiańskiego metodami przyjętymi w odniesieniu do architektury, zwłaszcza odwoływanie się do analizy porównawczej i poszukiwanie bezpośredniego wpływu, jaki mogli wywierać na twórcę poszczególni architekci.

Ranga artystyczna stylu zakopiańskiego była nieraz kwestionowana. Tę sztukę powierzchownie określa się jako łatwą, popularną, niesprawiającą odbiorcy kłopotów. Malowniczość budynków, fantazyjna, pozornie bogata ornamentyka, działają na wyobraźnię, przyciągają nieco tajemniczym, trochę niepokojącym, a łagodzonym przez naiwność kształtów, nastrojem. W rezultacie jest to dzieło „gawędziarskie”, podobnie jak literatura Witkiewicza, zwłaszcza pisma tatrzańskie. Te cechy nieraz zniechęcały wykształconych odbiorców, utrudniały zauważenie istotnych, głębszych treści, stwarzały jakiś obszar niedopowiedzeń zrozumiały dopiero przy całościowym rozpatrywaniu programu i dzieła artysty. Dzieła, którego zróżnicowany wpływ czytelny jest w polskiej kulturze już przeszło sto lat.

Pozornie nieskomplikowana, lecz „malowniczo” sformułowana treść artystyczna, szeroki wachlarz dość prostych skojarzeń, powstających przy pospiesznym oglądaniu, nadają stylowi zakopiańskiemu nastrój, jaki przywykliśmy odnajdywać w baśniach. Tę baśniowość miałoby może Zakopane, gdyby zgodnie z ideą najmocniej wyrażaną przez Jana Gwalberta Pawlikowskiego, fundatora sławnego domu „Pod Jedlami”, zostało ukształtowane jako miasto-ogród o własnym, ozdobnym stylu zabudowy. Przypominając tę wizję, chcę uwidocznić poprzez wywołane wyobrażenie, jak styl zakopiański, składnik tatrzańskiego mitu, może wyzwalać sentymentalne nastroje, oddawać widza we władanie powierzchownych wrażeń.

Traktuję styl zakopiański jako wyraz projektowanej z dużym rozmachem koncepcji. Miał obejmować architekturę i wszystkie składniki życia codziennego, czyli sprzęty, tkaniny i ubiory, naczynia, bibeloty i biżuterię. Praktycznie zaś najwyraźniej i trwale zaznaczył się w budownictwie mieszkalnym i meblarstwie. Z obiema tymi dziedzinami złączyła się, częściowo się uniezależniając, ornamentyka towarzysząca architekturze i wszystkim produktom sztuki użytkowej. Omawiając styl zakopiański, najwięcej zatem uwagi poświęcę budownictwu, częściowo sprzętarstwu i związanemu z nimi zdobnictwu, pomijając pozostałe dziedziny jako efemeryczne i mało skuteczne próby.

Atrybucja projektów Witkiewicza nie zawsze jest oczywista, pochodzące zaś z doniesień prasowych informacje należy traktować nieufnie, często bowiem określenie, iż coś powstało „według pomysłu pana Witkiewicza”, oznacza wykonanie projektu innego autora w „manierze” zakopiańskiej.

Używane przez Witkiewicza i jego wielbicieli niejasne, nieprecyzyjne słownictwo, w którym odzwierciedlało się mitotwórcze dążenie pisarza, w późniejszym okresie podlegało zmianom narzuconym przez wielką falę snobizmu, jaką wywołał styl zakopiański. Zmiany terminologiczne nieraz dość dowolnie wprowadzali także górale i ludzie zainteresowani problematyką regionalną. Znalazło to wyraz w języku potocznym, skąd przeszło do publicystyki i literatury popularnej, w których nastąpiło wymieszanie pojęć, nakładanie się znaczeń, synonimiczne traktowanie wyrażeń o różnej treści.

We współczesnym potocznym języku polskim określenia: „styl zakopiański”, „zakopiańszczyzna”, często zastępowane samym przymiotnikiem „zakopiański”, są nieomal równoznaczne z pojęciem „sztuka ludowa”, a już na pewno „podhalańska sztuka ludowa”. Ostatnio chętnie „zakopiańszczyznę” określa się mianem „góralszczyzny”. przymiotnika „góralski” używa się do oznaczania przedmiotów o różnym pochodzeniu, zaczynając od podmiejskiego domu, a kończąc na skórzanej torebce damskiej z wytłoczonym wzorem roślinnym, z kwiatem szarotki. Tę „terminologię” sankcjonuje nawet Słownik języka polskiego W. Doroszewskiego.

Wobec takiej komplikacji semantycznej zdefiniowanie używanych określeń wydaje się konieczne. Budownictwo i zdobnictwo ludowe istniejące na Podhalu przed 1893 r., tj. przed ukończeniem pierwszych domów projektowanych przez Witkiewicza – i pierwszych wzorów do naśladowania – nazywam góralskim, czasem z dodaniem przymiotnika „tradycyjny”, do późniejszych wytworów lokalnych stosuję nazwy: „domy górali”, „zdobnictwo używane przez górali” – z uzupełnieniem określenia ich rodzaju lub czasu, kiedy były stosowane. W podobnym sensie stosuję słowo „góralszczyzna”, jakkolwiek jest ono o tyle zróżnicowane w treści, o ile oznacza zarówno tę część wiejskiej kultury Podhala, która stanowiła inspirację Witkiewicza, jak również tę, na którą już oddziałał jego wpływ.

Terminem „styl zakopiański”, którego zdefiniowanie jest jednym z celów niniejszej pracy, posługuję się w odniesieniu do projektów Stanisława Witkiewicza i dzieł powstałych w małej grupie podążających za nim artystów i architektów, czasem używając w tym kontekście przymiotnika „Witkiewiczowski”; dla pozostałej masy wytworów odwołujących się do wpływu Witkiewicza stosuję słowo „zakopiańszczyzna”, lansowane w początku XX w. przez redakcję krakowskiego „Architekta”. Czasem ze względów praktycznych posługuję się niezbyt ładnym, ale w tym wypadku poręcznym słowem „witkiewiczowszczyzna”.

Wielu twórców głosiło, że uprawiają styl zakopiański – rozważania nad tym zjawiskiem artystycznym wraz z analizą stylu zakopiańskiego stanowią treść niniejszej książki.

  

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną