Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Koniec amerykańskiego snu

Recenzja książki: Stephanie Land, „Sprzątaczka. Jak przeżyć w Ameryce, będąc samotną matką pracującą za grosze”

materiały prasowe
Amerykanka wpisuje się w długą listę pisarek i pisarzy, którzy rozprawiają się z mitem amerykańskiego snu.

Bohaterką „Sprzątaczki”, na podstawie której Netflix zrealizuje wkrótce serial, jest żyjąca na granicy nędzy młoda, samotna matka, która wydostawszy się z kryzysu bezdomności, robi wszystko, by do niego nie wrócić. Chuda, z podkrążonymi z niewyspania oczami i z majątkiem, który mieści w jednej torbie, Stephanie pracuje zrazu dorywczo w ogrodach, by z czasem zatrudnić się w firmie sprzątającej domy bogatych właścicieli. Mimo braku ubezpieczenia, zasiłku chorobowego, dni wolnych, dopłat do paliwa (praca polega na samodzielnym dojeżdżaniu do klientów) i perspektyw podwyżki bohaterka trzyma się zajęcia kurczowo, wciąż prosząc o więcej zleceń, by cudem spiąć budżet. „Sprzątaczka” dokonuje rozbiórki mitu mówiącego, że za sprawą ciężkiej pracy można się z takiej sytuacji wydostać, a także stereotypu, że korzystający z zasiłków znaleźli się w kryzysie z powodu złych decyzji, lenistwa i braku determinacji. Land dobrze tropi mechanizm wpędzania w poczucie wstydu i winy i ujawnia, z jaką łatwością nie dostrzegamy własnego uprzywilejowania. Amerykanka wpisuje się w długą listę pisarek i pisarzy, którzy rozprawiają się z mitem amerykańskiego snu. Literatura może być doskonałym narzędziem uzyskiwania dystansu i krytycznego myślenia. Jednak Land, zwłaszcza w trzeciej części – gdy reporterski detal nie napędza już powieściowej narracji – traci panowanie nad swą opowieścią i nazbyt często przekracza cieniutką granicę kiczu.

Stephanie Land, Sprzątaczka. Jak przeżyć w Ameryce, będąc samotną matką pracującą za grosze, przeł. Barbara Gadomska, Czarne, Wołowiec, s. 312

Polityka 2.2020 (3243) z dnia 07.01.2020; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Koniec amerykańskiego snu"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Prawda według filozofów

Prawda jest cechą zdania. Po prostu. Jej przeciwieństwem jest fałsz. Zdanie może być prawdziwe, fałszywe albo nie wiadomo jakie. Tylko jak to stwierdzić? Dzięki czemu mamy pewność, że o jednych zdaniach daje się powiedzieć, że są prawdziwe lub fałszywe, a o innych nie?

Magdalena Środa
04.04.2017
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną