Książki

Hojny felietonista

Recenzja książki: Ludwik Stomma, „Nalewka na piołunie”

materiały prasowe
Ludwik Stomma jest niezmiernie hojny i nie odkłada żartów, przypowieści, anegdot na zaś.

„Nie każdy weźmie po Bekwarku lutniej” – te słowa ojca polskiej poezji nasunęły mi się na myśl, gdy żegnaliśmy na zawsze Janusza Tazbira. Żegnaliśmy bowiem erudytę i mistrza słowa polskiego. Nie waham się powiedzieć, że tym, kto wziął tę lutnię, jest Ludwik Stomma. Etnograf, antropolog kultury, historyk, profesor wielu uczelni. Ale co najważniejsze, znakomite, nonkonformistyczne, niekiedy agresywne pióro. Jak on to robi, że co akapit wypuszcza w obieg anegdotę? 

Ludwik Stomma, Nalewka na piołunie, Wydawnictwo Sens, Poznań 2019, s. 360

Polityka 6.2020 (3247) z dnia 04.02.2020; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Hojny felietonista"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Fundusz Odbudowy. Po co lewicy romans z PiS?

Inicjatywa i sprawczość. Na dźwięk tych słów politycy polskiej opozycji tracą rozum. Nie tylko lewicy zresztą.

Łukasz Lipiński
27.04.2021