Książki

Okrutny czas Renesansu

Recenzja książki: Michał Komar, „Skrywane”

materiały prasowe
Bohaterem i narratorem powieści jest uczony medyk, uwikłany w sieć intryg, w których uczestniczą prominentne historyczne postaci z kręgów władzy duchownej i świeckiej.

Michała Komara podejrzewam o konszachty z diabłem. Nie jest to przy tym relacja podporządkowania. Raczej związek partnerski. Panowie (?) wydają się dorównywać sobie inteligencją, zmysłem ironii, sarkazmu, wiedzą o naturze ludzkiej. I brakiem złudzeń na jej temat. Akcja najnowszej powieści Komara „Skrywane” toczy się w różnych krajach XVI-wiecznej Europy, w tym i w Polsce. Do tej epoki odnosi się pogodne miano Renesansu. Był to, owszem, czas rozwoju nauki i rozkwitu sztuki, ale też politycznych intryg, walk i mordów, reformacji i kontrreformacji, herezji i inkwizycji. Z wielkimi przełomami w polityce i kulturze wiązał się wielki zamęt myślowy, lęk i niepewność. Zupełnie jak w naszych czasach. 

Michał Komar, Skrywane, Czuły Barbarzyńca Press, Warszawa 2020, s. 283

Polityka 10.2020 (3251) z dnia 03.03.2020; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Okrutny czas Renesansu"

Czytaj także

Społeczeństwo

Prof. Leociak: Kościół jako instytucję należy odrzucić

To już nie są czasy zdobywania nowego świata i nawracania siłą wszystkich „dzikusów”, czy tego chcą, czy nie – mówi prof. Jacek Leociak z Instytutu Badań Literackich PAN, autor „Młynów Bożych” i wydanego właśnie „Wiecznego strapienia. O kłamstwie, historii i Kościele”.

Katarzyna Czarnecka
30.11.2020