Książki

Motyw bliźniaków

Co się stało z dwoma chłopcami, którzy wybrali się pewnego pięknego dnia na Jarmark Renesansowy. Nikt z setek uczestników nie widział momentu uprowadzenia. FBI jest bezradna, a ojciec zaginionych – zdany na samego siebie. Figurka origami i zakrwawiona koszula to jedyne tropy, którymi może podążać.

„Artysta zbrodni” Johna Case’a (pod tym pseudonimem ukrywa się dwóch autorów) to powieść dla tych, którzy lubią tradycję kryminału dedukcyjnego, w którym liczy się nie tyle tempo zdarzeń, ile żelazna logika. W przypadku Johna Case’a można liczyć jednak też na dozę nadprzyrodzonych sekwencji: w poprzedniej powieści – „Kodzie Genesis”, chodziło o związki niepokalanego poczęcia i współczesnej genetyki, w „Artyście zbrodni” istotną rolę odgrywa motyw bliźniaków.

Jeśli ktoś nie ma dosyć tego motywu na co dzień, z powieściową fabułą powinien się szybko (i z czytelniczą satysfakcją) uporać.

John Case, Artysta zbrodni, przeł. Robert Ginalski, Wyd. Albatros, Warszawa 2006, s. 431.

  

 
 

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Mama transpłciowego dziecka: Mój syn czuje, że w Polsce jest nikim

Nie czarujmy się, że Polki i Polacy na pstryknięcie palcami zrozumieją, co to znaczy transpłciowość. Ale Pawłowicz i Kaczyński paradoksalnie przyczyniają się do edukacji społeczeństwa – mówi Ewelina Słowińska, mama Saszy, aktywistka fundacji Trans-Fuzja.

Mateusz Witczak
12.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną