Książki

Podlasie jako utopia

Recenzja książki: Julia Fiedorczuk, „Pod słońcem”

materiały prasowe
Fiedorczuk łączy elementy powieści historycznej i psychologicznej, ale jednocześnie podważa przyjętą wizję dziejów, inaczej opisuje miejsce człowieka w historii, rozszerza pole dyskusji.

Podlasie z Białymstokiem i jego dwudziestowieczną historią to temat chyba najbardziej zagorzałych dyskusji związanych z pamięcią historyczną w Polsce. Fiedorczuk właśnie w tej przestrzeni osadza akcję swojej powieści, sięgającej od lat I wojny do współczesności. Jej bohaterowie rekrutują się z pogranicza, nie czują się związani z państwami, bardziej z językami i własnym regionem. Ojciec głównego bohatera w latach 30. wyjeżdża do ZSRR, wierząc w możliwość budowy lepszego ładu i awans społeczny. Sam Michał wraz z żoną Miłką są wiejskimi nauczycielami w okresie powojennym, wstępują do ZMP, chcą nieść oświatę pod strzechy. Brat Miłki idzie do oddziału leśnego, tuż przed końcem wojny, i odsiaduje później kilkunastoletni wyrok w komunistycznym więzieniu. 

Julia Fiedorczuk, Pod słońcem, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2020, s. 352

Polityka 14.2020 (3255) z dnia 31.03.2020; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Podlasie jako utopia"

Czytaj także

Kultura

Kawiarnia literacka: Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka

Polska to nie jest kraj, w którym wypada mówić, że 500 plus nie należy się wszystkim.

Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka
26.05.2020