Książki

Ziemia, planeta śmieci

Recenzja książki: Stanisław Łubieński, „Książka o śmieciach”

materiały prasowe
Jeśli po przeczytaniu popadniemy w „nerwicę ekologiczną”, to znak, że jesteśmy na dobrej drodze do wyzwolenia Ziemi spod dyktatu śmieci.

O ile poprzednia książka Stanisława Łubieńskiego – „Dwanaście srok za ogon” – powstała z czystej miłości, o tyle za jego nową „Książką o śmieciach” kryją się niezgoda, smutek, gniew i bezradność. Kwestia „niewidzialnych” śmieci jest jednym z głównych zagadnień podejmowanych przez autora, który zwraca uwagę na dwoistość tego problemu. Po pierwsze – jako że śmieci są dla nas czymś wstydliwym, zatrudniliśmy profesjonalistów, by się nimi zajmowali. Dlatego nie wiemy, gdzie „znikają” śmieci po tym, gdy wrzucimy je do kubła. Po drugie – śmieci występują tak powszechnie, że przestaliśmy je dostrzegać.

Stanisław Łubieński, Książka o śmieciach, Agora, Warszawa 2020, s. 288

Polityka 24.2020 (3265) z dnia 08.06.2020; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Ziemia, planeta śmieci"

Czytaj także

Ludzie i style

Dlaczego Donald Trump nie zatańczy na TikToku?

Gdy jedni prezydenci pokazują się na TikToku, inni próbują go zbanować. Popularna wśród młodzieży – i nie tylko – aplikacja już została usunięta z Indii. Następne będą USA?

Michał R. Wiśniewski
12.07.2020