Książki

Powódź tysiąclecia

Recenzja książki: Jakub Ćwiek, „Topiel”

Wydawnictwo Marginesy
Najnowsza powieść w dorobku Jakuba Ćwieka (blisko trzydzieści książek, w większości fantastycznych) jest jednocześnie jego najbardziej osobistym tekstem, jak i najbardziej kingowskim w duchu.

Najnowsza powieść w dorobku Jakuba Ćwieka (blisko trzydzieści książek, w większości fantastycznych) jest jednocześnie jego najbardziej osobistym tekstem, jak i najbardziej kingowskim w duchu. Ćwiek nie kopiuje jednak Amerykanina, bo wkłada w „Topiel” bardzo dużo z siebie, nie idzie również ścieżką horroru, snując w pełni realistyczną opowieść, w której elementem niezwykłym jest historyczna powódź z 1997 r. Akcja „Topieli” rozgrywa się w rodzinnym mieście Ćwieka, Głuchołazach, a jej bohaterami są czterej chłopcy, których wakacje powódź zamieniła z jednej strony w wielką przygodę, z drugiej – naznaczyła ich ogromną tragedią. Autor umiejętnie splata historię obyczajową o dojrzewaniu w latach 90., historię młodzieżowo-przygodową, z thrillerem, w którym emocje wzrastają wraz z rosnącym poziomem wody.

Jakub Ćwiek, Topiel, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2020, s. 400

Polityka 25.2020 (3266) z dnia 16.06.2020; Afisz. Premiery; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Powódź tysiąclecia"

Czytaj także

Ludzie i style

Dlaczego Donald Trump nie zatańczy na TikToku?

Gdy jedni prezydenci pokazują się na TikToku, inni próbują go zbanować. Popularna wśród młodzieży – i nie tylko – aplikacja już została usunięta z Indii. Następne będą USA?

Michał R. Wiśniewski
12.07.2020