Książki

Kronikarz, który kpi

Recenzja książki: Maciej Łubieński, „Portret rodziny z czasów wielkości”

materiały prasowe
Saga rodzinna opowiedziana przez kronikarza, który jest jednocześnie kpiarzem.

Książka jest sagą rodu Łubieńskich spisaną przez historyka Macieja Łubieńskiego. Taka rodzina to, zwłaszcza dla literata, skarb – co praszczur, to osobistość i oryginał. Począwszy od żyjącego na przełomie XVI i XVII w. pisarza ziemi sieradzkiej Jana Łubieńskiego oraz jego braci Macieja i Stanisława (pierwszy był arcybiskupem gnieźnieńskim i – bagatela – interreksem oraz prymasem Polski, drugi zaledwie biskupem płockim), Łubieńscy nieodmiennie pozostawali galerią postaci nietuzinkowych. Na dodatek jest to szlachecki ród, którego dzieje w zaskakujący sposób odzwierciedlają meandry polskiej historii. Ale nawet najbardziej zajmującą rodzinną opowieść można przedstawić w sposób nudny. „Portret” jest tu chwalebnym wyjątkiem.

Maciej Łubieński, Portret rodziny z czasów wielkości, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2000, s. 448

Polityka 42.2020 (3283) z dnia 13.10.2020; Afisz. Premiery; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Kronikarz, który kpi"

Czytaj także

Świat

Gdzie na świecie aborcja jest legalna, a gdzie kobiety muszą ją wykonywać w podziemiu?

Co roku na świecie dokonuje się ponad 40 mln aborcji – głównie w tych krajach, gdzie poziom wiedzy na temat antykoncepcji jest niski.

Redakcja
22.10.2020