Książki

Wiry i winy

Recenzja książki: Igor Jarek, „Halny”

materiały prasowe
Opowiadania Igora Jarka rozgrywają się głównie w Nowej Hucie, ale mogłyby dziać się wszędzie w Polsce.

Opowiadania Igora Jarka rozgrywają się głównie w Nowej Hucie, ale mogłyby dziać się wszędzie w Polsce. „Słyszałam gdzieś, że przed świętami to nawet wrodzy sobie żołnierze wyłazili z okopów, żeby sobie pożyczyć wszystkiego dobrego. Pewnie nie byli Polakami, se myślę” – mówi jedna z bohaterek, obserwując rodaków w autokarze. Halny wieje w ostatnim opowiadaniu, ale można mieć wrażenie, że przewiewa życie wszystkich bohaterów. Kiedy wieje, dzieją się najgorsze rzeczy, ale to nie wiatr jest winny. Każdy ma tu swoją gadkę – każde opowiadanie to osobna historia, niektóre się splatają ze sobą, bo okazuje się, że bohaterowie się znają albo są rodziną. Jest wulgarnie i brutalnie, miejscami śmiesznie, jednak przede wszystkim strasznie.

Igor Jarek, Halny, Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2020, s. 256

Polityka 45.2020 (3286) z dnia 03.11.2020; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Wiry i winy"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021