Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Pod presją czasu

Prócz misternie skonstruowanej zagadki, powieść kryminalna musi mieć także wyrazistych bohaterów, i Jeffery Deaver podążył tym właśnie tropem. W 1997 r. wydał „Kolekcjonera kości” (zekranizowanego zresztą, z Denzelem Washingtonem i Angeliną Jolie w rolach głównych), w której przedstawił czytelnikom nietypowy duet – Lincolna Rhyme’a, niezwykle inteligentnego kryminalistyka, który w wyniku wypadku został niemal całkowicie (od ramion w dół) sparaliżowany, oraz Amelię Sachs, młodą policjantkę, która miała zostać „uszami i oczami” detektywa.

Teraz, w siódmej książce z ich udziałem, Rhyme trafia na godnego siebie przeciwnika, Zegarmistrza – przebiegłego, pomysłowego i bardzo skrupulatnego mordercę, który na miejscu zbrodni nie pozostawia żadnych śladów, jedynie tykające zegary. Kogo jeszcze zabije i gdzie? Tego właśnie musi dowiedzieć się Rhyme z pomocą Sachs, która jednak w tym samym czasie zaczyna samodzielnie prowadzić śledztwo w sprawie zabójstwa zamożnego biznesmena.

Nie sposób się nudzić podczas lektury „Zegarmistrza”. Deaver tak umiejętnie skonstruował fabułę, że co chwila jesteśmy zaskakiwani. Poszczególne wątki łączą się ze sobą, a w momencie, kiedy – wydałoby się – poznajemy rozwiązanie zagadki, okazuje się, że była to tylko przykrywka dla czegoś innego.

Czytelnicy poprzednich przygód Rhyme’a i Sachs wiedzą, jak bardzo bohaterowie ci przywiązani są do mocy dowodów. W „Zegarmistrzu” pojawia się jednak nowa postać, Kathryn Dance, która jest specjalistką Biura Śledczego w Kalifornii w dziedzinie technik przesłuchania i kinezyki, czyli nauki polegającej na analizie mowy ciała i zachowań werbalnych świadków i podejrzanych. Dla niej liczy się kontakt z człowiekiem, nie ze śladami znalezionymi na miejscu zbrodni. Kinezyka zainteresowała Deavera na tyle, że zamierza on stworzyć cały cykl z agentką Dance w roli głównej. Pierwsza powieść - „The Sleeping Doll” - ma ukazać się jeszcze w tym roku.

Jeffery Deaver, Zegarmistrz, tłum. Łukasz Praski, wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2006, s. 389. 
 

Przeczytaj fragment książki 
 
 
Kup książkę w merlin.pl 
 
 

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną