Książki

Utopek odchodzi

Recenzja książki: Leszek Libera, „Testament Utopka”

materiały prasowe
Pora pożegnać Utopka. Nikt już nie będzie tak opowiadał historii.

„Testament Utopka” jest zwieńczeniem trylogii powieściowej Leszka Libery. Utopek wybiera się na tamten świat, czyli poniekąd wraca do siebie – jest wszak istotą nie z tej ziemi, przybył niby z planety Utopia, choć tak naprawdę ze śląskiej mitologii, ale też z historii literatury. Aby pożegnać się jak należy, Utopek chce sporządzić testament – w tym celu przegląda stare dokumenty. To świetny sposób na skrótowe przedstawienie czytelnikom, którzy nie znali poprzednich części, życiorysu głównego bohatera – rzecz dzieje się na śląskich Ziemiach Odzyskanych. W pierwszym tomie będący dzieckiem Utopek opisuje powojenne perturbacje związane z przesuwaniem granic i przesiedleniami, w drugim relacjonuje udręki dorastania w trudnej rzeczywistości lat 50. W części trzeciej 75-letni Utopek zmaga się ze współczesną Polską, rozdartą, skłóconą, buntującą się, strajkującą, ale też bezwolną i otumanioną konsumpcjonizmem. Libera buduje ostatnią część cyklu na dwóch planach czasowych.

Leszek Libera, Testament Utopka, przeł. Sława Lisiecka, Wydawnictwo Od Do, Łódź 2020, s. 332

Polityka 6.2021 (3298) z dnia 02.02.2021; Afisz. Premiery; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Utopek odchodzi"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021