Książki

Drzewa i zjawy

Recenzja książki: Han Kang, „Wegetarianka”

materiały prasowe
Tak subtelna proza ma niezwykłą moc rażenia.

Życie bohaterom książki wymyka się spod kontroli, kiedy Yŏng-hye nagle odmawia jedzenia mięsa, nie znajdując zrozumienia u najbliższych. Kobieta traci kontakt z rzeczywistością, nie sypia, niknie w oczach. Rodzinna interwencja kończy się tragicznie, a Yŏng-hye wkrótce trafia do szpitala psychiatrycznego. Południowokoreańska autorka Han Kang dzieli tę opowieść na trzy niedługie akty, bardzo różne pod względem narracji i klimatu (polski przekład świetnie oddaje tę dynamikę). Jest więc relacja męża Yŏng-hye, który wybrał ją na żonę, bo nie sprawiała kłopotów, zawsze była małomówna, wyglądała „najzwyczajniej na świecie” i w związku z tym nie wprawiała go w zakłopotanie.

Han Kang, Wegetarianka, przeł. Justyna Najbar-Miller, Choi Jeong In, W.A.B., Warszawa 2021, s. 256

Polityka 8.2021 (3300) z dnia 16.02.2021; Afisz. Premiery; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Drzewa i zjawy"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Koniec miłości?

Świat, jaki znaliśmy, dobiega końca. Coraz mniej potrzebna staje się choćby miłość. Uległa współczesnemu kapitalizmowi, który postawił na wolność obyczajową, a z seksualności uczynił siłę napędową gospodarki.

Edwin Bendyk
14.02.2020