Książki

Kościół, czołg i kirkut

Recenzja książki: Małgorzata Boryczka, „O perspektywach rozwoju małych miasteczek”

materiały prasowe
Tutaj wszystko może się zdarzyć, a kura bez głowy i siekiera z okładki też mają w tych opowieściach swoje miejsce.

„Dzień jest kwietniowy i ciepły jak świeża bułka, leniwy i kruchy. Wszyscy jesteśmy nad rzeką” – tak zaczyna się „Syrena”. Debiut Boryczki z nawiązaniem do Andrzeja Bursy w tytule to zbiór opowiadań, a nie reportaży. Łączy je sceneria małego miasteczka, w którym jest kościół i stary czołg na podwórku, i restauracja Źródlana, i ślady dawnego getta i kirkut, po którym oprowadza niejaki Gigant. Pomiędzy tymi miejscami toczy się życie, obieranie kartofli, zdrady i utraty, samotność i marzenia o ucieczce. Boryczka z uwagą przygląda się swoim bohaterom, ich głosy są bardzo różnorodne, a niektórzy z nich są całkiem oczytani.

Małgorzata Boryczka, O perspektywach rozwoju małych miasteczek, Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2021, s. 150

Polityka 15.2021 (3307) z dnia 06.04.2021; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Kościół, czołg i kirkut"

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Królewny – żony i matki władców

Wagę dynastycznej dyplomacji rozumieli także Piastowie i Jagiellonowie, którzy wykorzystywali ożenki swoich sióstr, córek i wnuczek do zawierania politycznych aliansów.

Anna Czarniecka
23.02.2021