Książki

Ciągle szokuje

Recenzja książki: Pier Paolo Pasolini, „Ulicznicy”

materiały prasowe
Pasolini zdołał dotrzeć do przedsionka fascynującego go piekła.

Cenzura dopatrzyła się w debiucie prozatorskim Pier Paolo Pasoliniego obrazy moralności. Najcięższym zarzutem postawionym wydanej 66 lat temu powieści składającej się z luźno ze sobą powiązanych nowel (dopiero teraz otrzymujemy jej polskie tłumaczenie) było rzekome propagowanie pornografii. 33-letniemu pisarzowi wytoczono proces. Nie poszło o wulgaryzmy tylko o wątek męskiej prostytucji, chociaż materiału na skandal było więcej. „Ulicznicy” nawet dziś szokują otwartością opisu degradacji życia powojennego Rzymu ukazanego z perspektywy bezdomnych nastoletnich żebraków i złodziei, którzy wydają się całkowicie pozbawieni poczucia grzechu i wstydu. Pasolini zastosował metodę drobiazgowej penetracji półświatka, kładąc nacisk nie na ocenę bandyckich wyczynów chłopców z marginesu, tylko na sam akt dziania się.

Pier Paolo Pasolini, Ulicznicy (Ragazzi di Vita), przeł. Katarzyna Skórska, Wydawnictwo Officyna, Łódź 2021, s. 280

Polityka 16.2021 (3308) z dnia 13.04.2021; Afisz. Premiery; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Ciągle szokuje"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Fundusz Odbudowy. Po co lewicy romans z PiS?

Inicjatywa i sprawczość. Na dźwięk tych słów politycy polskiej opozycji tracą rozum. Nie tylko lewicy zresztą.

Łukasz Lipiński
27.04.2021