Książki

Pisarz na wskroś polski

Recenzja książki: Witold Bereś, „Pilchu. Na rogu Wiślnej i Hożej”

materiały prasowe
Po lekturze tej świetnej biografii trzeba przyznać Pilchowi rację.

Witold Bereś poznał Jerzego Pilcha w mitycznym 1989 r., gdy obaj niemal równocześnie zostali przyjęci do „Tygodnika Powszechnego”. Jest więc „Pilchu. Na rogu Wiślnej i Hożej” owocem ponadtrzydziestoletniej przyjaźni. Biografia ukazuje się teraz, niemal rok po śmierci Pilcha, co nadaje jej dodatkowy sens. Po pierwsze, spełnia się przepowiednia felietonisty „TP” i POLITYKI, który grzmiał, że „pisanie biografii za życia bohatera jest co do zasady niesłuszne”. Po drugie, Bereś pozwala dostrzec, jak wielki wpływ miał Pilch na literaturę polską przełomu wieków. Co tam na literaturę – na życie w ogóle! Ale to literaturę stawia Bereś na pierwszym miejscu i przez literaturę opowiada o swoim bohaterze. Otrzymujemy zatem biografię opowiedzianą z pierwszej ręki, ale przefiltrowaną przez twórczość Pilcha.

Witold Bereś, Pilchu. Na rogu Wiślnej i Hożej, Wielka Litera, Warszawa 2021, s. 784

Polityka 17.2021 (3309) z dnia 20.04.2021; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Pisarz na wskroś polski"
Reklama

Czytaj także

Historia

Wojna secesyjna: arystokrata Lee kontra łachmyta Grant

150 lat temu skończyła się wojna secesyjna. Armiami stron dowodzili generałowie Robert Edward Lee i Ulisses Grant. Reprezentowali dwie bardzo odmienne wersje sukcesu z amerykańskiego snu.

Grzegorz Mathea
14.04.2015