Książki

Niebezpieczna zabawa

Recenzja książki: Andrés Barba, „Małe rączki”

materiały prasowe
Opowieść Barby jest niepokojąca i literacko doskonała, w tym wielka zasługa przekładu.

Literatura bywa niebezpieczna choćby wtedy, kiedy daje głos nieświadomości i wpływa na czytelnika. Taka jest druga po „Świetlistej republice” powieść Andrésa Barby. Najpierw pojawia się zdanie, które słyszy Marina po wypadku samochodowym: „Twój ojciec zginął na miejscu, a matka umarła przed chwilą”. Od tej chwili Marina żyje „na obrzeżach tego zdania”, a my schodzimy w głąb nieświadomości. Marina trafia do sierocińca, pomiędzy inne dziewczynki. „Jak zaczęło się pragnienie? (…) Pragnienie było jak wielki nóż, a my byłyśmy rękojeścią”.

Andrés Barba, Małe rączki, przeł. Katarzyna Okrasko, Wydawnictwo Filtry, Warszawa 2021, s. 144

Polityka 19.2021 (3311) z dnia 04.05.2021; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Niebezpieczna zabawa"
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Zygmunt Freud i jego rewizja natury człowieka

Gdy Albert Einstein wytyczał nową drogę myśleniu o przestrzeni, czasie i grawitacji, wiedeński lekarz Zygmunt Freud rewidował wiedzę o istocie człowieczej natury.

Joanna Cieśla
08.09.2015