Książki

Wojna nie ma w sobie nic z dziecka

Recenzja książki: Magdalena Grzebałkowska, „Wojenka”

materiały prasowe
Dzieciństwo i wojna. Wydaje się, że już wiele powiedziano, ale książka Magdaleny Grzebałkowskiej pokazuje, jak bardzo jest to temat nieopowiedziany.

Dzieciństwo i wojna. Wydaje się, że już wiele powiedziano, ale książka Magdaleny Grzebałkowskiej pokazuje, jak bardzo jest to temat nieopowiedziany. Ten reportaż jest jednocześnie surowy i bardzo szeroki, obejmuje wiele miejsc, składa się z historii różnych postaci – m.in. syna Hansa Franka, japońskiego chłopca z Ameryki, dzieci z domów dziecka z Kazachstanu, małego Hiszpana, który trafił jako dziecko rewolucjonistów do ZSRR, chłopca z getta, który potem walczył o prawa zwierząt, dzieci z Armii Czerwonej i AK. I babci Grzebałkowskiej, Władzi, która pojechała na roboty do Niemiec jako szesnastolatka. Reporterka stara się nie dopowiadać i nie komentować przedstawianych historii. Jej rozmówcy mówią, że nie znali innej rzeczywistości, przyjmowali więc to, co było, jako normalność.

Magdalena Grzebałkowska, Wojenka, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2021, s. 490

Polityka 20.2021 (3312) z dnia 11.05.2021; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Wojna nie ma w sobie nic z dziecka"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021