Książki

Sąsiedzi

Recenzja książki: Jerzy Szperkowicz, „Wrócę przed nocą”

materiały prasowe
Można to czytać na wiele sposobów, często też czytelnik razem z bohaterem staje oniemiały i bezradny.

„Wrócę przed nocą” – powiedziała matka komuś po drodze. Wyszła w tajemnicy przed rodziną, w 1943 r. Wcześniej w popłochu opuścili swój dom w białoruskiej wsi, bo ktoś powiedział, że radziecka partyzantka przyjdzie ich zamordować. Przyszli, spalili dom, ich nie zastali. Matka chciała wrócić na zgliszcza po rzeczy najmłodszej kilkumiesięcznej córeczki. Czuła się bezpiecznie, znała każdy kamień w okolicy, ufała sąsiadom. Po 50 latach syn, Jerzy Szperkowicz, wraca na Białoruś rozwikłać zagadkę śmierci obojga rodziców. Wraca wielokrotnie, za każdym razem dowiaduje się coraz mniej. Sprzeczne wersje wydarzeń ujawniają pęknięcia, przez które prześwituje przemilczana historia. Za to przez lata powtarza się heroiczna opowieść o bohaterskiej radzieckiej partyzantce.

Jerzy Szperkowicz, Wrócę przed nocą, Znak, Kraków 2021, s. 220

Polityka 21.2021 (3313) z dnia 18.05.2021; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Sąsiedzi"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021