Książki

Matka znika

Recenzja książki: Ann Patchett, „Dom Holendrów”

materiały prasowe
Wielką przyjemnością jest wejście w świat tak misternie stworzony.

Tęskni się za powieściami, w których można się zanurzyć, zapominając o całym świecie. Taki jest „Dom Holendrów” Ann Patchett, który przypomina, że powieść jako gatunek związany z rozwojem mieszczaństwa ma w sobie coś z solidnej i bogatej kamienicy. Tytułowy dom zbudowali na przedmieściach Filadelfii Van Hoebeekowie w 1922 r., a tuż po wojnie kupił go wraz z całym wyposażeniem i rodzinnymi portretami stylizowanymi na holenderskie malarstwo Cyril Conroy. Ten dom stał się centralnym punktem wspomnień rodzeństwa Danny’ego i Maeve, dzieci Cyrila i Elny Conroyów.

Ann Patchett, Dom Holendrów, przeł. Anna Gralak, Znak Literanova, Kraków 2021 s. 336

Polityka 22.2021 (3314) z dnia 25.05.2021; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Matka znika"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021