Książki

Śmierć, która się pomyliła

Recenzja książki: Jerzy Pilch, „Autobiografia w sensie ścisłym, a nawet umownym”

materiały prasowe
Autobiografię w sensie ścisłym, a nawet umownym” Jerzy Pilch zapowiadał od lat.

Autobiografię w sensie ścisłym, a nawet umownym” Jerzy Pilch zapowiadał od lat. Miało to być ukoronowanie jego drogi twórczej, utwór niezwykle osobisty. Kolejne fragmenty tekstu – ukazujące się na łamach „Tygodnika Powszechnego” w latach 2013 i 2015 – słusznie rozbudzały oczekiwanie na coś wielkiego. Ostatecznie jednak ten autobiograficzny utwór dostajemy w formie książkowej dopiero teraz, rok po śmierci pisarza. Na dodatek tekst wydaje się nieukończony. A jest to w istocie jeden z najlepszych utworów Pilcha, a jego „niedoskonałość” czyni go dodatkowo nader przejmującym. Autobiografia łączy w sobie dwa nurty Pilchowego pisarstwa – ten z „Bezpowrotnie utraconej leworęczności”, gdzie ożywała prywatna mitologia wiślańska oraz ten z drugiego i trzeciego tomu dziennika, pełen wątpliwości i bolesnych rozliczeń.

Jerzy Pilch, Autobiografia w sensie ścisłym, a nawet umownym, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2021, s. 200

Polityka 23.2021 (3315) z dnia 31.05.2021; Afisz. Premiery; s. 96
Oryginalny tytuł tekstu: "Śmierć, która się pomyliła"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021