Książki

Papier i nafta

Recenzja książki: Bartosz Sadulski, „Rzeszot”

materiały prasowe
Postaci u Sadulskiego nigdy nie zabierają głosu, ciągle ktoś mówi za nich, a autor w literaturze robi swój rzeszot, gęsto ją drążąc.

W debiutanckiej powieści Bartosza Sadulskiego pan Podedworny, uczestnik większości nieudanych powstań z lat 30. XIX w., osiada wreszcie w Galicji i angażuje się w wydobycie nafty. Jego biografia to wypadkowa życiorysu Wokulskiego i Stanisława Szczepanowskiego, ekonomisty filantropa. Pierwsza połowa życia upływa mu na podróżowaniu przez emigracyjne skupiska byłych powstańców, druga przypada na czas boomu naftowego. Podedworny wykorzystuje chłopów, oszukuje ich, nie staje się dobroczyńcą. Sadulski przekręca tutaj zatem tradycję, szydzi z niej, pokazuje wyparte wydarzenia, ślepe i ciemne tunele polskiej historii. Jego bohaterowie pamiętają powstanie listopadowe, angażują się też w powstanie krakowskie i rabację galicyjską, ale na plan pierwszy wysuwa się „prześniona rewolucja” – niewykorzystana szansa na rewolucję przemysłową połowy XIX w.

Bartosz Sadulski, Rzeszot, Książkowe Klimaty, Wrocław 2021, s. 232

Polityka 27.2021 (3319) z dnia 29.06.2021; Afisz. Premiery; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Papier i nafta"
Reklama

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021