Książki

Punkt widzenia

Recenzja książki: Monika Szewczyk-Wittek, „Jedyne. Nieopowiedziane historie polskich fotografek”

materiały prasowe
To wielowątkowa i wciągająca opowieść o Polsce ostatnich dekad.

Warto wygospodarować w domu nową półkę. Na książki, które przywracają lekceważoną lub przemilczaną wcześniej rolę kobiet w tworzeniu szeroko rozumianej kultury. Jest ich coraz więcej. Od sztuk wizualnych, przez design i muzykę po architekturę. Teraz przyszedł czas na fotografię, dziedzinę przez dziesięciolecia wyjątkowo zmaskulinizowaną. A jednak w te zwarte szeregi facetów z canonami czy leicami potrafiły wedrzeć się kobiety. Autorka wybrała dziesięć z nich (w tym naszą redakcyjną koleżankę Annę Musiałównę) i przeprowadziła z nimi długie, szczere rozmowy. Bardzo wciągające. Pokazujące te nieliczne odważnie walczące (czasami rozpychając się łokciami) o swoje zawodowe miejsce kobiety już od lat 70. XX w. po dziś dzień. Działające wszędzie, od sejmowych kuluarów po sportowe stadiony.

Monika Szewczyk-Wittek, Jedyne. Nieopowiedziane historie polskich fotografek, Dom Spotkań z Historią, Warszawa 2021, s. 290

Polityka 29.2021 (3321) z dnia 13.07.2021; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Punkt widzenia"
Reklama

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021