Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Od nihilisty do konserwatysty

Recenzja książki: Michel Houellebecq, „Interwencje 2020”

materiały prasowe
Ta książka przypomina sałatkę imieninową, w której część składników pochodzi z poprzednich dni.

Ta książka przypomina sałatkę imieninową, w której część składników pochodzi z poprzednich dni. Wiele tekstów było już bowiem publikowanych we wcześniejszych tomach „Interwencji” – choćby zabawne porady dla wybierających się na imprezę, trafne autokomentarze: „jestem pisarzem epoki nihilizmu i cierpienia związanego z nihilizmem. Można więc sobie wyobrazić, że ludzie, którzy mnie czytają, cofają się ze zgrozą i rzucają w jakąkolwiek wiarę”. Są też felietony o nagrodach literackich, które ustalają rytm życia literackiego razem ze świętem Beaujolais Nouveau. Zostaje w pamięci opowieść o podglądaniu pewnego mężczyzny w pociągu, kiedy tamten czyta list miłosny. Autor opisuje tę scenę, starając się patrzeć oczami Balzaca. Ale im dalej, tym więcej tekstów nowszych, w których brzmi jak konserwatywny moralista.

Michel Houellebecq, Interwencje 2020, przeł. Beata Geppert, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2021, s. 344

Polityka 35.2021 (3327) z dnia 24.08.2021; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Od nihilisty do konserwatysty"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >