Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Co widać w rozbitym lustrze?

Recenzja książki: Michał Szlaga, „Brama”

materiały prasowe
Ten album jest prawdziwym pomnikiem – szczerą opowieścią o Stoczni i o współczesnej Polsce.

Gdy w pobliżu gdańskiej bramy stoczniowej nr 2 miały miejsce dramatyczne wydarzenia 1970 r., Szlagi nie było jeszcze na świecie. Gdy Lech Wałęsa przeskakiwał nieodległy płot, autor miał ledwie 2 lata, a gdy modlił się tam JP II – Szlaga był dziewięciolatkiem. I choć ominęły go te historyczne wydarzenia, to jego związek ze stocznią, a osobliwie ze słynną, prowadzącą do niej bramą, trwa nieprzerwanie od ponad dwu dekad. Fotograf przeniósł się nawet w najbliższe sąsiedztwo, by mieć ciągle oko na to, co dzieje się w okolicy. Album, zawierający 1237 fotografii, jest owocem tej wieloletniej fascynacji. Pozbawionym bezkrytycznego uwielbienia, socjologicznym zapisem codziennego i odświętnego życia wokół bramy przez ostatnie 20 lat.

Michał Szlaga, Brama, Oficyna Gdańska i Muzeum Narodowe w Gdańsku, 2021, s. 392

Polityka 35.2021 (3327) z dnia 24.08.2021; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Co widać w rozbitym lustrze?"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >