Książki

Powrót na Memorial Drive

Recenzja książki: Natasha Trethewey, „Memorial Drive. Wspomnienia córki”

materiały prasowe
Powrót do tego, co ukryte, zasłonięte, niemal zupełnie wymazane, po to, by nadać sens przeszłości.

W czerwcu 1985 r. matka poetki Natashy Trethewey została zastrzelona przez męża, z którym rozwiodła się rok wcześniej. Bita i zastraszana, nie zdołała się wymknąć – została znaleziona martwa w swoim łóżku w domu położonym przy tytułowym Memorial Drive. Po tym wydarzeniu Trethewey opuściła Atlantę, poprzysięgając sobie, że nigdy do niej nie wróci, że zostawi to miejsce i pamięć za sobą. Gest cięcia, dobrowolne zapomnienie, miał nieodpartą zaletę. Zrzeczenie się przeszłości działało uspokajająco. Jednak wyparcie miało też swoją cenę – zacierało i wybielało w niej matkę (uśmiercało powtórnie) i oddzielało ją od samej siebie. Na nagraniu z miejsca zdarzenia 19-letnia Trethewey podchodzi do drzwi, skąd zabrano ciało jej matki, przechodzi przez próg i zamyka drzwi za sobą.

Natasha Trethewey, Memorial Drive. Wspomnienia córki, przeł. Kaja Gucio, Wydawnictwo Cyranka, Warszawa 2021, s. 192

Polityka 38.2021 (3330) z dnia 14.09.2021; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Powrót na Memorial Drive"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021