Książki

W nocy każda krew jest czarna

Recenzja książki: David Diop, „Bratnia dusza”

materiały prasowe
Jako czytelniczka, po zakończeniu tej opowieści chciałabym zacząć ją czytać na nowo, bo „w nocy każda krew jest czarna”.

Nagrodzona międzynarodowym Bookerem powieść francuskiego pisarza Davida Diopa, który wychował się w Senegalu, wcześniej zdobyła morze nagród we Francji – i to nie dziwi. Niewielka opowieść z okopów pierwszej wojny światowej mieni się znaczeniami i ma formę lamentu, pieśni – świetnie oddaną przez Jacka Giszczaka. Senegalski żołnierz armii francuskiej Alfa Ndiaye opowiada o śmierci swojego przyjaciela, bratniej duszy Mademby Diopa. Alfa był piękny i silny, a jego przyjaciel szpetny, ale pragnął wiedzy. Kiedy dorastali w Senegalu, Alfa wolał zapasy i pracę w polu, a Mademba poszedł uczyć się do białych. I tam właśnie zaszczepiono mu myśl, żeby jechał do Europy walczyć za Francję. Bo to najwspanialsza droga do zdobycia bogactwa i nowego życia. Tak mówili.

David Diop, Bratnia dusza, przeł. Jacek Giszczak, Wydawnictwo Cyranka, Warszawa 2021, s. 139

Polityka 46.2021 (3338) z dnia 08.11.2021; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "W nocy każda krew jest czarna"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Wymarsz z religii

W szkołach średnich, w dużych miastach, uczestniczący w lekcjach religii to już mniejszość. Topniejąca z roku na rok.

Joanna Podgórska
01.12.2021