Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Odkopać polszczyznę

Recenzja książki: Marian Pilot, „Dzikie mieso”

materiały prasowe
Pojemne i kolażowe archiwum polskiej gwary.

Kto myśli, że zna prozę Mariana Pilota, jest w błędzie. Autor „Pióropusza” (2010 r.), laureat nagrody Nike, zmienia się i radykalizuje z książki na książkę, a jego najnowszy tekst wprost balansuje na granicy nieczytelności. „Dzikie mieso” to literacki eksperyment, składa się z 30 krótkich form poetyckich napisanych najróżniejszymi rodzajami polszczyzny, przy pomocy gwary, narzeczy i regiolektów. „I se myśloł iże to je we śniku/Duchy su” – tak rozpoczyna się jeden z utworów. Rwane, poszatkowane zdania, z pozoru często niezwiązane ze sobą i niezrozumiałe, układają się w opowieści o wiejskiej codzienności, a więc głównie o pracach na roli, opiekowaniu się zwierzętami i przygotowywaniu posiłków, ale też o dialogach z Bogiem, wyprawach do kościoła, weselach i miłościach.

Marian Pilot, Dzikie mieso, korporacja ha!art, Kraków 2021, s. 104

Polityka 4.2022 (3347) z dnia 18.01.2022; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Odkopać polszczyznę"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >