Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Przez dziurkę od klucza

Recenzja książki: Éric Vuillard, „Porządek dnia”

materiały prasowe
Któż nie chciałby zajrzeć za kulisy wydarzeń, które zmieniły losy świata? „Porządek dnia” jest okazją, by podejrzeć Historię przez dziurkę od klucza.

Któż nie chciałby zajrzeć za kulisy wydarzeń, które zmieniły losy świata? „Porządek dnia” jest okazją, by podejrzeć Historię przez dziurkę od klucza. Vuillard w aforystyczny sposób komentuje wydarzenia poprzedzające Anschluss Austrii w 1938 r. Ów literacki esej zaludniają znani politycy, bogaci przemysłowcy i wytrawni dyplomaci. Wszyscy tak samo banalni, przezroczyści, wręcz groteskowi. Nikt z nich nie rozumie, że świat zmierza w stronę katastrofy, że po Austrii będzie Czechosłowacja, a później Polska, a kiedy angielscy dyplomaci podejmują niemieckiego ambasadora uroczystą kolacją przy Downing Street, podczas której wszyscy delektowali się udkiem z pulardy, obozy koncentracyjne już działają.

Éric Vuillard, Porządek dnia, przeł. Katarzyna Marczewska, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2022, s. 146

Polityka 14.2022 (3357) z dnia 29.03.2022; Afisz. Premiery; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Przez dziurkę od klucza"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >