Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Literatura przeciwko imperium

Recenzja książki: Alberto Manguel, „Pożegnanie z biblioteką. Elegia z dziesięciorgiem napomknień”

materiały prasowe
Manguel przypomina, że literatura musi być zabójczo skuteczna, skoro każdy totalitaryzm próbuje się jej pozbyć.

„Każdy z moich księgozbiorów jest rodzajem wielowarstwowej autobiografii” – pisze Alberto Manguel w eseju „Pożegnanie z biblioteką”. Manguel jest znanym bibliofilem, autorem znakomitej „Mojej historii czytania” i współautorem „Słownika miejsc wyobrażonych”, a w młodości był lektorem Borgesa. Miał wiele księgozbiorów, bo prowadził życie nomadyczne i najcenniejsze były dla niego te książki, z którymi łączyły go wspomnienia: choćby „Baśnie” braci Grimmów wydrukowane gotykiem. Ostatnia jego biblioteka mieściła się we Francji, w starej stodole z XV w. Jednak w 2015 r. okazało się, że musi opuścić to miejsce i spakować cały ten gigantyczny księgozbiór. Tak powstał ten esej, meandryczny, wędrujący swobodnie po historii literatury i kojący w lekturze. Manguel pisze tak, że chciałoby się dopisywać kolejne dygresje.

Alberto Manguel, Pożegnanie z biblioteką. Elegia z dziesięciorgiem napomknień, przeł. Michał Tabaczyński, Wydawnictwo Drzazgi, Okoniny 2022, s. 170

Polityka 18.2022 (3361) z dnia 26.04.2022; Afisz. Premiery; s. 96
Oryginalny tytuł tekstu: "Literatura przeciwko imperium"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >