Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Likwidator klasykiem

Świetna, rozpisana na części opowieść o współczesnej Polsce.

I oto po dziesięciu ponad latach grasowania po miastach, lasach i polanach Likwidator – najsłynniejszy bohater polskiego komiksu undergroundowego – pojawia się w wielkich rozmiarów księdze (ponad 400 stron!, twarda oprawa), w której zebrano wszystkie dotychczasowe przygody tego zamaskowanego indywiduum.

Przypomnijmy: Likwidator to ekolog-anarchista w czarnym kombinezonie i kominiarce, który z prawdziwą przyjemnością likwiduje: a) bezmyślnych turystów i innych wrogów środowiska naturalnego; b) polityków – z lewicy, prawicy i centrum (podobieństwo do postaci rzeczywistych jest, oczywiście, czysto przypadkowe); c) dostojników Kościoła; d) biznesmenów; e) nihilistów znajdujących się przypadkiem na celowniku spluwy naszego bohatera.

Przy pobieżnej lekturze można odnieść wrażenie, że komiksy z Likwidatorem to opowieści epatujące przemocą i siermiężnym humorem. W gruncie rzeczy jednak są to historie opisujące cynizm polskiej polityki w czasach kapitalizmu oraz swojską przaśną mentalność, która za transformacją nie nadążyła. „Likwidator” to po prostu świetna, rozpisana na części opowieść o współczesnej Polsce.

Możemy być też pewni, że Likwidator nie spocznie na laurach, nasza rzeczywistość bowiem co i rusz podsuwa zamaskowanemu bohaterowi kolejne persony do likwidacji.
 

Ryszard Dąbrowski, Likwidator zebrany, Wyd. Zielony Front, Białystok 2007, s. 416 

  



 

Polityka 17.2007 (2602) z dnia 28.04.2007; Kultura; s. 82
Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną