Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Pod prąd

Recenzja książki: Lidia Yuknavitch, „Chronologia wody”

materiały prasowe
Autobiograficzna powieść amerykańskiej pisarki Lidii Yuknavitch, zaczyna się dramatyczną sceną: bohaterka rodzi martwe dziecko.

Autobiograficzna powieść amerykańskiej pisarki Lidii Yuknavitch, zaczyna się dramatyczną sceną: bohaterka rodzi martwe dziecko. Czytelnik musi więc, chcąc nie chcąc, wraz z nią skoczyć na głęboką wodę i walczyć rozpaczliwie o oddech. I walczy przez cały czas, bo „Chronologia wody” jest mierzeniem się z traumami. Despotyczny i molestujący ojciec, pogrążona w depresji matka alkoholiczka, wreszcie nieudane próby wyswobodzenia się – wszystko skazane na porażkę, bo napędzane furią i poczuciem odrzucenia. Zgodnie z tytułem woda jest w powieści Yuknavitch motywem naczelnym, żywiołem niszczącym i ocalającym. Bohaterka w wodzie szuka ratunku, czuje się silna i tylko w wodzie jest sobą. Poza nią pozwala się unosić nurtowi tępej wściekłości, decydować ciału.

Lidia Yuknavitch, Chronologia wody, przeł. Kaja Gucio, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2022, s. 312

Polityka 19.2022 (3362) z dnia 03.05.2022; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Pod prąd"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >