Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Tyle hałasu o nic

Recenzja książki: Magdalena Okraska, „Nie ma i nie będzie”

materiały prasowe
Dawno żadna książka nie wywołała w Polsce tylu emocji i dyskusji. Wszystko to na miarę nowych czasów, więc z udziałem niewybrednych memów, uszczypliwości („nie zesrajcie się z tą krytyką”), przekleństw i gróźb.

Dawno żadna książka nie wywołała w Polsce tylu emocji i dyskusji. Wszystko to na miarę nowych czasów, więc z udziałem niewybrednych memów, uszczypliwości („nie zesrajcie się z tą krytyką”), przekleństw i gróźb. „Nie ma i nie będzie” to opowieść o Polsce straconych szans, podróż przez miasta i zdegradowane wojewódzkie stolice, z których w toku transformacji znikał peerelowski przemysł i dawna struktura społeczna. Książka Magdaleny Okraski, aktywistki, publicystki, „ulubienicy Twittera”, jest zapisem sentymentu i resentymentu. Jej bohaterowie czują się zdradzeni i zostawieni samopas. Oczywiście, że przemierzając kraj, nie wniknie się głęboko w każde miejsce (i takich książek powstaje w Polsce akurat sporo), a zasygnalizowany problem odpływu ludzi, zwłaszcza młodych – do większych miast i za granicę – domaga się zgłębienia, bo nie tłumaczy go wyłącznie zamykanie zakładów pracy.

Magdalena Okraska, Nie ma i nie będzie, Wydawnictwo Ha!art, Kraków 2022, s. 300

Polityka 22.2022 (3365) z dnia 24.05.2022; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Tyle hałasu o nic"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >