Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Książki

Zapach Palermo

Recenzja książki: Stefania Auci, „Sycylijskie lwy”

materiały prasowe
Auci dobrze pokazuje kobiety w klatce, całkowicie pod władzą mężczyzn.

„Sirocco jest jak mokry koc narzucony na Palermo” – pisze Auci w „Sycylijskich lwach”. W tej powieści o losach prawdziwego rodu Florio, na Sycylii też się marznie (o czym dobrze się czyta w czasie upałów). Saga rodu Florio nie zawodzi, czytelnik dostaje dokładnie to, czego może się spodziewać: historię rodziny, która na przełomie XVIII i XIX w. przyjeżdża z Kalabrii do Palermo, próbuje podbić to miasto, zakorzenić się w nim. Wielka, burzliwa historia XIX w. na Sycylii jest tłem zdarzeń rodzinnych równie burzliwych. Zresztą burzliwie jest od początku, od trzęsienia ziemi, które skłoni Paola, Ignazia i Giuseppinę do osiedlenia się w Palermo, aż po epidemię cholery i rewolucję 1948 r. W Palermo braciom udaje się zdobyć fortunę od zera, ale ciągle wytyka im się, że są „tragarzami”, arystokracja, która się u nich zadłuża, pogardza nimi.

Stefania Auci, Sycylijskie lwy, tłum. Tomasz Kwiecień, W.A.B., Warszawa 2022, s. 508

Polityka 30.2022 (3373) z dnia 19.07.2022; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Zapach Palermo"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >